Cholera wie gdzie!

Okopy Lubomirskiego w Warszawie były wałami wzniesionymi wokół Warszawy i na Pradze z rozkazu marszałka Stanisława Lubomirskiego w 1770 r. Ich przeznaczenie początkowo nie miało charakteru militarnego, lecz kontrolno-sanitarny. Miały za zadanie walkę z szerzącą się w tym okresie epidemią „czarnej śmierci” czyli dżumy, odbywać się to miało poprzez kontrolę i filtrowanie ruchu do i z miasta.

„5 października 1777 r. Marszałek Wielki Koronny Stanisław Lubomirski wydał obwołanie:

Szerząca się w Rzeczypospolitej morowa zaraza, miejsca nawet odległe nieubezpieczone łatwo zasięgać mogąca, każdemu powszechnym grozi nieszczęściem. Przeto troskliwością obywatelów miejsca tego i chęcią brania się do jak najprędszego ratunku zagrzany z obowiązków Urzędu mego Marszałkowskiego, mając w czułości, by miasto rezydencji JKMci, Warszawa, a w nim umieszczeni obywatele ochroną swoją, ile możności, znajdowali, te najdokładniejsze wynajduję być środki, aby ku tym pewniejszemu i ubezpieczeniu i łatwiejszemu podróżnych i kupców przybywających z miejsc odległych rozeznaniu, towarów zaś i fantów wszelkich rewidowaniu i okurzaniu, a podejrzanych osób niedopuszczeniu, lub kwarantann odprawowaniu, toż miasto okopać, do czego gdy łatwiejsze, ile bez funduszu, nie wynajdują się sposoby, a czas przynaglający i trwoga samychże obywatelów, chętnie do działania tej czynności skłaniających się, prędkiego wymaga uskutecznienia.”

Ostatnią istniejącą pamiątką ofiar „czarnej śmierci” na prawym brzegu, zdaje się być pomnik „zadżumionych” znajdujący się przy ul. Malborskiej na Targówku. W rzeczywistości jest to ostatni z istniejących nagrobków, cmentarza epidemicznego znajdującego się kiedyś w tym rejonie, pomiędzy ulicami św. Wincentego, Ostródzką i Malborską. Nagrobek – Michała Walembergera z 1708 roku i jest to również prawdopodobnie najstarszy zachowany cmentarny pomnik nagrobny w Warszawie. Na obelisku znajdują się słowa: Tu Michał Walemberger powietrzem ruszony z synem i córką leży, który od swey żony te pamiątkę odbiera, prosząc mijających do Boga o westchnienie na dusze leżących, w dzień drugi września wieku skończył, doczekał w rok Pański tysiąc siedemset ósmy.

Gdy dżuma przestała już dziesiątkować, kostucha  przybrała nowe szaty… tym razem były to epidemie cholery, które zbierały równie zatrważające żniwa.

Człowiek bezustannie się drażniący, irrytujący, nie ma intelligencyi zupełnie zdrowej, nie posiada całkowitości swego sądu, i pierwszy zrobił krok, prowadzący do obłąkania umysłowego. Człowiek pozbawiony zimnej krwi, jest w stanie popełnić tysiąc niedorzeczności pod względem hygienicznym. W ostatniej, jeszcze nie zupełnie miniętej epidemii (* ) widzieliśmy, że najczęściej gniewliwi ludzie, fantastycy, popełniwszy błąd hygieniczny, padali ofiarą cholery.” – Hygena Polska czyli sztuka zachowania zdrowia, przedłużenia życia i uchronienia się od chorób, zastosowana do użytku popularnego z szczególnym poglądem na okoliczności w naszym kraju i klimacie wpłynąc mogące na tworzenie się słabości, cierpień i chorób. T. Tripplina T. II.

Choroba a co dalej? Dalej cmentarz…
Cmentarz Choleryczny, który możemy oglądać do dnia dzisiejszego, chociaż w zmienionej już formie, został otwarty 16 listopada 1872 roku i znajduje się pomiędzy ul. Golędzinowską, Odrowąża i Starzyńskiego za wałami kolejowymi. W latach 1872-73 pochowano tam 478 ofiar epidemii cholery z terenów ówczesnej Pragi i okolic, oraz kilku wyznawców nauk niemojżeszowych. 

W 1908 roku przy okazji rozbudowy Warszawskiego Węzła Kolejowego, szczątki ofiar epidemii przeniesiono do zbiorowej mogiły, znajdującej się na północ od pierwotnego położenia cmentarza. Prowadząc częściowo przez  teren nekropolii cholerycznej linię kolejową. W 1910 roku wzniesiono w tym miejscu pomnik zwieńczony krzyżem, natomiast teren mogiły otoczono ceglanym murem. Teren przez lata plądrowany i dewastowany,  w 2010 roku z inicjatywy licznych prywatnych przedsiębiorców i Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury Zakład Mazowiecki, przy pomocy osób fizycznych został uporządkowany. Przeprowadzono również renowację pomnika, z zachowaniem jego pierwotnej formy. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że ofiary epidemii cholery nie są jedynymi, które tam spoczęły. W okresie okupacji niemieckiej, na terenie powstały liczne transzeje i ziemianki, które w niedługim czasie, kolejnemu, tym razem rosyjskiemu okupantowi, mogły posłużyć za miejsce pochówków pomordowanych działaczy podziemia niepodległościowego.

W roku 2015 na terenie dawnego cmentarza prowadzone były prace dokumentacyjne również przez członków Stowarzyszenia Kolekcjonerzy Czasu, w sprawozdaniu z prac zamieszczono następującą informację:

 


(…)1. Przekazane przez pobliskich mieszkańców i lokalnych poszukiwaczy łuski ze wskazaniem miejsca ich znalezienia, wskazujące na użycie broni palnej z okresu 1944-1954 określają usadowienie w tym miejscach stanowisk strzelniczych, skierowanych na północny-wschód.

 

2. Odnalezione łuski mogą stanowić również potwierdzenie wykonywania w tym miejscu wyroków śmierci, w okresie reżimu komunistycznego. (…)

Nie było to jednak pierwsze epidemiczne miejsce pochówków na Pradze. Stary cmentarz choleryczny, zlokalizowany był w rejonie ulic. J. Nussbauma, K. Darwina, J. Młota i J. Szanajcy. Powstał prawdopodobnie ok 1848 r.. Znajdował się na esplanadzie Fortu Śliwickiego (niezabudowana przestrzeń poprzedzająca fortyfikacje w postaci wolnego pasa pomiędzy miastem a twierdzą), na północny-wschód od cmentarza ewangelickiego, za wałem miejskim. Ponieważ prawo zabraniało budowania czegokolwiek właśnie w obrębie esplanady, z założenia wiadomo było, że ma on charakter prowizoryczny. Cmentarz się zapełnił, więc powstał kolejny, a o tamtym zapomniano dość szybko…
fot. 1. Plan miasta Warszawy i okolic 1867
fot. 2. Rok 1935
fot. 3. Rok 1945
fot. 4. Rok 2015

Punktem odniesienia na każdym zdjęciu jest Kościół Matki Boskiej Loretańskiej (lewa strona zdjęcia), a sam cmentarz zlokalizowany jest niemal na przeciwko niej, po prawej stronie zdjęcia.

Z inicjatywy prezydenta Warszawy, Sokratesa Starynkiewicza w 1883 r. zakupiono od szpitala Świętego Ducha 65 hektarów gruntu we wsi Bródno, by już 20 listopada 1884 r. arcybiskup warszawski Tadeusz Chościak Popiel mógł dokonać jej uroczystego poświęcenia na rzecz  Warszawskiego Rzymsko-katolickiego Cmentarza Grzebalnego im. Św. Wincentego a Paulo.  W 1892 w związku z epidemią cholery wyznaczono na nim specjalną kwaterę dla „zapowietrzonych”, gdzie dalej organizowane były pochówki „choleryków”. W kolejnych latach niezmiennie obawiano się epidemii i pomoru…

Na posiedzeniu Komitetu z dnia 4 lipca wysłuchano referatu d-ra Kryżego o cmentarzu Brudzieńskim i rozważano pytanie, czy zawiera on dosyć miejsca do urządzenia oddziału cholerycznego w razie rozwoju epidemii. Przytem z danych będących w posiadaniu Magistratu okazało się, że na cmentarzu Brudzieńskim znajduje się 5040 miejsc wolnych (od dnia 1 lipca roku 1905), podczas gdy na jeden rok potrzeba miejsca na 5000 zwłok dorosłych i 7000 dzieci. W ogóle koniecznym jest rozszerzenie cmentarza przez zajęcie jeszcze 31 morgów (15,5 dziesięcin) ziemi, które też Magistrat już nabył”

Jednak cmentarze epidemiczne to nie była jedyna infrastruktura na warszawskiej Pradze, związana z zarazą.
Szpital Przemienia Pańskiego powstał w 1868 roku,  nosząc wtedy nazwę Szpitala Najświętszej Marii Panny na Pradze. Pobudowany w miejscu historycznie uwarunkowanym również ma swoją epidemiczną przeszłość. W latach 1807-1830 funkcjonował w tym miejscu lazaret wojskowy, który 1866 roku w związku z wybuchem epidemii cholery przekształcony został na szpital epidemiczny. Dwa lata później powstał szpital nazywany obecnie potocznie „szpitalem praskim”.

Stosownie do uchwały Komitetu, Prezes tegoż odezwą z dnia 2 (15) lipca roku 1905 Nr. 17595/83 prosił Magistrat o pruczenie delegacyi kwaterunkowej sprawy niezwłocznego wynajęcie dwu pomieszczeń izolacyjnych dla czasowej ewakuacji rodzin chorych oraz współlokatorów, w razie zjawienia się cholery w jakiem mieszkaniu. Ze strony Komitetu zaproszony został do Komisyi dr P. Puszkin. Komisyi polecono zastosowanie się do uchwały Komisyi Lekarsko technicznej, że lokal izolacyjny powinien składać się z 12-15 pokojów rozmieszczonych systemem korytarzowym, z kuchni, pralni, wanny i pomieszczenia do dezynfekcji rzeczy. Stosowanie do wskazówek powyższych delegacya kwaterunkowa wynajęła dwa domki dla odosobnienia osób, które miałyby zetknięcie z chorobami, a mianowicie:

 (…)Przy ulicy Szwedzkiej na Pradze Nr. 25/1040 od 18 września (1 października) r. 1903 domek parterowy o 24 pokojach na tych samych warunkach z tą różnicą że zapłata w razie dalszego korzystania pozostaje be zmiany, to jest 1400 rubli rocznie.”

Dodatkowo by móc zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i możliwość zapanowania nad ewentualnym powrotem epidemii dokonano podziału miasta na 90, mniej więcej równych „obwodów”  w oparciu o wyniki ankiety mieszkań z 1891 roku.

„Obwody te rozdzielono pomiędzy członków Towarzystwa Hygienicznego, którzy okazali gotowość przyjąć na siebie obowiązki opiekunów, poczem stosownie do przedstawienia Rady Towarzystwa Hygienicznego z dnia 21 września (4 października) roku 1905,Komitet upoważnił Towarzystwo do zapraszania na opiekunów, również osób nienależących do liczby  jego członków. Spis opiekunów według obwodów przedstawia się jak następuje:”


W granicach dzisiejszej Pragi przypadały obszary nr: 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79 i 80.

Tak wygląda historia  pamiątek po morowym powietrzu nawiedzającym praską stronę Wisły. Historia smutna i jak się okazuje często nie znana, bo na ten przykład, ostatni nagrobek cmentarza zadżumionych, często brany jest za zwykłą kapliczkę, w takich chwilach chce się rzecz… „cudze chwalicie, swego nie znacie”. Szkoda również, że kwestia powojennych pochówków na terenie cm. cholerycznego, również nadal pozostaje tajemnicą, a mawia się, że mogą spoczywać tam ofiary Kordegardy, Toledo i Strzeleckiej 8…
Nie wspomina się również o okopach i transzejach poniemieckich jakie zostały na tym terenie, a do dnia dzisiejszego widoczne są gołym okiem.

 


Zdjęcia list oraz obszarów pochodzą z: „Sprawozdanie z działalności warszawskiego Komitetu do walki z zagrażającą miastu epidemią cholery.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *