O co chodzi ze Strzelecką 8?

 

O co chodzi z kamienicą, której piwnice są już prawnie chronione? Czemu tyle trwa utworzenie Izby Pamięci i właściwie dlaczego ma się ona tam znajdować?

Od listopada 2014 roku do marca 2015 roku Stowarzyszenie Kolekcjonerzy Czasu walczyło o prawną ochronę obiektu, czego efektem było wpisanie do rejestru zabytków wszystkich piwnic, korytarzy oraz schodów zlokalizowanych w skrzydle budynku usytuowanego wzdłuż ul. Strzeleckiej, do rejestru zabytków. W rzeczonym zabytku miała powstać Izba Pamięci z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej. Zabytkowe inskrypcje pozostawione przez przetrzymywanych w piwnicach działaczy i żołnierzy podziemia niepodległościowego, miały zostać udostępnione społeczeństwu, co miało przyczynić się do przywrócenia pamięci pomordowanym przez komunistyczny aparat represji. Warto w tym miejscu wspomnieć, że piwnice kamienicy przy Strzeleckiej 8 są unikatowym obiektem na skalę kraju, nigdzie nie zachowało się tyle śladów i inskrypcji po zbrodniach komunistów.

„Budynek przy ul. Strzeleckiej 8 powstawał w drugiej połowie lat 30. XX wieku, (…) do 1939 nie był jednak zamieszkany. (…) W czasie II wojny zasiedlili go częściowo tzw. dzicy lokatorzy, którzy zostali usunięci przez Sowietów po zdobyciu przez nich Pragi we wrześniu 1944 r. W zimie 1944/1945 obiekt ten stał się kwaterą główną NKWD na obszarze Polski Lubelskiej. Tu przez szereg tygodni urzędował gen. Iwan Sierow, tuż obok zaś płk P. Michajłow (dowódca praskiej grupy operacyjnej). (…)Ostatecznie latem 1945 r. przejął go WUBP w Warszawie – wykorzystując jako jeden z „podręcznych” aresztów.(…) W nowej roli występował on najprawdopodobniej do 1948 r., po czym został przekazany resortowemu kwaterunkowi i zasiedlony przez funkcjonariuszy UB i ich rodziny.”

 

– Śladami zbrodni, IPN 2013

Historyczny budynek będący obiektem inwestycyjnym został „oczyszczony” z lokatorów (towarzyszyło temu odcięcie wody, prądu i inne kwiatki umilające życie mieszkańcom), którymi faktycznie w dużej mierze były osoby powiązane z resortem minionego ustroju, ale nie tylko. Finalnie część osób dostała nowe mieszkania, część eksmisje, inni ponoć pieniądze. Pusty obiekt to start dla remontu pełną parą. Dalej miało być już lepiej. Na wyższych kondygnacjach lokale mieszkalne, niżej Izba Pamięci. 
Niestety do tej pory IPN nie podpisał umowy z prywatnym właścicielem obiektu, o której była mowa w liście intencyjnym z 2014 roku. Czym to jest spowodowane i co dzieje się w tle tego letargu? Powodem są w pierwszej kolejności kwestie finansowe, które wstrzymywały początkowo IPN przed podjęciem ostatecznej decyzji, chodziło początkowo o brak zabezpieczonych środków na wykup zabytkowych piwnic, a następnie o ciągle zmieniające się ze strony prywatnego właściciela warunki sprzedaży. Jedną z niespodzianek była również zmiana właściciela obiektu w drugiej połowie 2015 roku (niedługo po tym jak ujawnione zostały kolejne zniszczenia w historycznych piwnicach). W trakcie przepychanki cenowej, która miała miejsce zarówno w roku 2016 jak i na początku 2017, piwnice mimo że chronione prawem, nie czekały spokojnie na „lepsze jutro”, były systematycznie zalewane, zaśmiecane i narażane na obecność osób niepowołanych (głównie w wyniku prowadzonych prac budowlanych na wyższych kondygnacjach – nadbudowa i przebudowa kamienicy), co poskutkowało kontrolą Stołecznego Konserwatora Zabytków i wydaniem nakazu usunięcia wad w zabezpieczeniu obiektu (wykonanie prac osuszających, zabezpieczających itp.), pociągnęło to za sobą również złożenie przez nasze Stowarzyszenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa  – niszczenia zabytku (listopad 2016 roku), sprawa nie znalazła zakończenia do dziś. Dodatkowo trwająca w bezpośrednim sąsiedztwie (kilku metrów obok i pod piwnicami) budowa metra, która na Pradze zbiera potężne żniwa zniszczeń, również nie napawa optymizmem, a samo Metro Warszawskie milczy jak zaklęte na zadawane przez nas pytania. 

Niestety prowadzone prace budowlane w obrębie Strzeleckiej 8 i Środkowej 13, z dnia na dzień okazywały się destrukcyjne również w innym wymiarze. Sąsiadujące podwórka były bezkreśnie rozjeżdżane przez samochody ciężarowe (dostawy) mimo, że ich mieszkańcy wielokrotnie interweniowali w tej sprawie (niszczone były podwórka, które objęte zostały licznymi pracami adaptacyjnymi na rzecz mieszkańców, wykonywane głównie ich własnymi rękami). Jeden z pracowników budowy miał nawet powiedzieć: „Lepiej jechać przez podwórko niż ta brama ma się zawalić – takie to słabe wszystko.” – co budzi niepokój odnośnie jakości wykonywanych prac. 

Pojawiły się też informacje dotyczące kolejnej zmiany właściciela, oznacza to że właściciel dopuszczający się czynów będących przedmiotem zgłoszenia na prokuraturę (Kropka BIS Sp. z o.o. Dusza Pragi Sp.K. ), miał sprzedać budynek… firmie będącej wcześniej w posiadaniu obiektu, która swoje w kwestii zabezpieczenia zabytkowych piwnic też miała za uszami (One-Development Sp. z o.o.). W księgach wieczystych jednak nie zostało to ujawnione, widoczna była jedynie zmiana u aktualnego właściciela ze spółki komandytowo akcyjnej, na komandytową. 

Aktualnie na terenie obiektu odbierane są już mieszkania przez nowych lokatorów, którzy nie mają (bynajmniej nie powinni mieć) dostępu do piwnic pod skrzydłem budynku zlokalizowanego wzdłuż Strzeleckiej 8. Ale co dalej?

„Szanowna Pani, według uzyskanych przeze mnie kilka dni temu informacji właściciel budynku przy ul. Strzeleckiej 8 zadeklarował udzielenie we wrześniu br. odpowiedzi na ofertę przedłożoną przez IPN dotyczącą zakupu pomieszczeń piwnicznych i lokali na parterze. Instytut ma zabezpieczone na ten cel odpowiednie środki, a przedłużające się negocjacje wynikają wyłącznie z ciągłych zmian właścicielskich ww. posesji.”

(korespondencja mailowa z dr Tomaszem Łabuszewskim IPN)

W piśmie od IPN z dnia 09.08.2017 roku czytamy natomiast:

W odpowiedzi na zapytanie z dnia 28.07.2017 r. informuję, że w dniu 21.06.2017 r. przystąpiono do negocjacji w sprawie zakupu przez IPN lokalu położonego w budynku przy ul. Strzeleckiej 8 w Warszawie. Rozmowy prowadzone są z przyszłym właścicielem lokalu- Panem Andrzejem Amanowiczem – Prezesem One Development Sp. z o.o., któremu na podstawie okazanego aktu notarialnego przysługuje roszczenie o zawarcie umowy przyrzeczonej. W  świetle  zawartej pomiędzy tymi podmiotami umowy ostateczne przeniesienie własności lokalu na rzecz One-Development Sp. z o.o. nastąpi po zakończeniu inwestycji prowadzonej przez obecnego właściciela obiektu Strzlecka 8 – firmy KROPKA BIS Sp. z o.o. Dusza Pragi Sp. k. i uzyskania stosownego pozwolenia na użytkowanie budynku. Tym samym dopiero po tej dacie możliwe będzie ustalenie ostatecznych warunków i terminów transakcji. Instytut Pamięci Narodowej nie jest informowany o harmonogramie prowadzonych przez obecnego właściciela prac i na obecnym etapie deklarowanie przez nas jakichkolwiek terminów byłoby całkowicie nieuprawnione.

Czyli? Zmiana właściciela jest jakby w toku, została podpisana umowa przedwstępna pomiędzy spółkami o których wspomniano wyżej, czekać nam tylko aż „dzieło się dopełni” i IPN będzie mógł podjąć dalsze kroki w negocjacjach, zmierzające do utworzenia wyczekiwanej Izby Pamięci. 

Z informacji przez nas posiadanych wynika, że odbiór budynku (kwestie budowlane) nastąpił już na początku sierpnia, natomiast do końca września 2017 roku, planowane jest przeniesienie własności na nowych właścicieli lokali mieszkalnych.

Doświadczenie jednak podpowiada, że to nie jest koniec zawirowań, wszak sprawa o zniszczenie zabytku nie została jeszcze rozstrzygnięta. Nie wiemy również czy piwnice zostały zgodnie z nakazem Stołecznego Konserwatora Zabytków należycie zabezpieczone. Czy i jaka jest utrata substancji zabytkowej jeżeli nakaz nie został wypełniony? Czy budowa metra zagraża piwnicom? Wątpliwości jest wiele.

 

Zdj. i tekst: Anna Straszyńska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *