Cele bezpieki – Koszykowa 4

Budynek powstał w latach 1929 – 1930, po zajęciu Warszawy przez Niemców, budynek zostaje wysiedlony i zakwaterowana policja kryminalna. Piwnice zostają już w tym czasie zamienione na cele więzienne, natomiast w okresie Powstania Warszawskiego w budynku stacjonują Łotysze kolaborujący z Niemcami. Po wojnie obiekt przejęty zostaje przez UB, a na wyższych kondygnacjach gości się min. Stanisław Radkiewcz minister bezpieczeństwa publicznego w latach 1945-1956.

Cele pojedyncze w większości nie posiadały oświetlenia, drzwi nie miały numerów tylko litery, nie było również okien, a porę dnia wyznaczały posiłki, które podobnie jak w każdym więzieniu komunistycznym, nie nawet w minimalnym stopniu nie były w stanie zaspokoić głodu. Często dla „zmiękczenia” przetrzymywanych zapalano mocną żarówkę, która świeciła nieustanie uszkadzając tym samym wzrok. Dalej w korytarzu znajdują się większe cele, które zajmowane były już przez nie jedną ale kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt osób jednocześnie. Obsługą zajmowali się komuniści francuscy, co totalnie uniemożliwiało porozumienie się ze strażą. Dostęp do sanitariatów również był mocno ograniczony.

W celach tego aresztu przebywali min. prof. Wiesław Chrzanowski, Jan Rodowicz „Anoda”, pilot Stanisław Skalski, minister Władysław Bartoszewski, prawdopodobnie również Zygmunt Szendzielaż „Łupaszka”, jak również żołnierze Zrzeszenia WiN spod wodzy Hieronima Dekutowskiego „Zapory” oraz generał August Emil Fieldorf „Nil”.

W budynku tym urzędował również Wiktor Herer, który pracę Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, rozpoczął dzięki rekomendacji Julii Brystygierowej („Krwawa Luna znana była ze znęcania się nad przetrzymywanymi w Więzieniu Karno-Śledczym nr III na 11 Listopada, jej ulubioną torturą było zgniatanie męskich genitaliów szufladą) objął stanowisko zastępcy kierownika Wydziału IV Departamentu V, natomiast w maju 1946 został p.o. naczelnika, a następnie naczelnikiem tego wydziału. W 1948 wydał nakaz aresztowania Jana Rodowicza „Anody”, a w swojej dalszej karierze doczekał się awansu do stopnia podpułkownika, stając się w latach ’80 doradcą „Solidarności”.

Podobnie jak w innych miejscach kaźni, przetrzymywani poddawani byli „badaniom”, przechodzili w związku z tym nieludzkie katusze i tortury, począwszy od pobytu w karcerze i wszelkie upodlenia, przez bicie, wyrywanie paznokci i inne bardziej lub mniej wyrafinowane metody „zmiękczania”.

W latach 1944-1956 przez komunistyczne więzienia przeszło ok 2 000 000 ludzi, dodatkowo 6 000 000 obywateli było represjonowanych i inwigilowanych. Orzeczono w tym okresie blisko 8 500 wyroków śmierci z czego wykonano aż połowę.

Muzeum Powstania Warszawskiego w 2009 roku przejęło cele bezpieki przy ul. Koszykowej 4 w Warszawie, w planach jest zbudowanie ekspozycji upamiętniającej Polskie Podziemie Niepodległościowe, a tym samym ofiary bezpieki.

Fot. Anna Straszyńska