Centrum Dowodzenia Obrony Cywilnej PRL

„(…) Biurowiec, nazywany na planach Centrum Administracyjnym „A” powstał w 1956 roku, wraz z nim powstało Centrum Dowodzenia Obrony Cywilnej PRL (CDOC PRL). Centrum Dowodzenia jest w rzeczywistości schronem posadowionym na głębokości 11 metrów, grubość ścian oraz stropów wynosi 3 metry. Obiekt wykorzystywany był do celów szkoleniowych z zakresu Obrony Cywilnej i utrzymywany był w stanie gotowości do lat 90, tyle można się dowiedzieć z dokumentacji pozostałej do dnia dzisiejszego w siedzibie firmy AcerolMittal Warszawa. (…)

Obraz minionej epoki może przywołać obecnie wyposażenie jakie zachowało się w CDOC PRL. Wspomniany schron składa się z zespołu pomieszczeń, z czego każde z nich ma konkretne przeznaczenie. Pierwszym pomieszczeniem przez które należało przejść była rozbieralnia, wyposażona również w natryski, następnie ubieralnia w której zakładało się już czyste, nie skażone ubranie, odrębnym pomieszczeniem jest toaleta. Ważnym ze względu na przeznaczenie obiektu jest pomieszczenie akumulatorni, wyposażone w akumulatory, mające zapewnić stały dostęp prądu. Schron posiada również pomieszczenie z agregatem filtro – wentylacyjnym. Znajduje się tam również pokój dla personelu technicznego (informuje o tym napis znajdujący się na drzwiach), wyposażony w łóżka i telefony alarmowe oraz pokój dyspozytora. Inne drzwi prowadzą do punktu przyjmowania meldunków, w którym znajdują się kabiny telefoniczne wraz z aparatami, do połączeń przychodzących oraz połączeń wewnętrznych oraz pokój centrali telefonicznej, której obraz przywołuje wspomnienia kultowego filmu Rozmowy kontrolowane. Odrębne pomieszczenie stanowi Radiostacja oraz Pokój Gońców jak również Pokój Ochrony. W tego typu obiekcie mogło zabraknąć pomieszczenia dla komendanta oraz jednego z najciekawszych w obecnych czasach, Pokoju Operacyjnego stanowiącego swoiste centrum dowodzenia. W Pokoju Operacyjnym znajdują się stanowiska dla poszczególnym frakcji takich jak np. służba medyczno-sanitarna, pożarna, odkażania czy służba ratownictwa technicznego. Zasiadali tam szefowie poszczególnych sektorów, mający przydzielone w ramach swoich kompetencji połączenia z odpowiednimi sekcjami. W podziemnym centrum nie mogło zabraknąć również Kancelarii Tajnej oraz pomieszczeń archiwum, z czego jedno z nich było przeznaczone specjalnie na użytek Kancelarii Tajnej. Obiekt wyposażony jest również w, co wydaje się oczywiste, kanały ewakuacyjne. Ciekawostką znajdującą się u ich progu są manomentry, wskazujące poziom ciśnienia zarówno w schronie jak i na zewnątrz. Wszystkie pomieszczenia są oczywiście kompletnie wyposażone, niemalże w każdym znajduje się punkt łączności w postaci telefonu. Obraz swoistego skansenu Obrony Cywilnej dopełniają magazyny, które do dnia dzisiejszego posiadają niezbędne do funkcjonowania jednostki sprzęt. W jednym z nich nadal znajduje się pełne umundurowanie Obrony Cywilnej, począwszy od butów, przez mundury, paski, czapki na kurtkach i rękawicach kończąc. Drugi magazyn skrywa sprzęt techniczny. Na półkach w gotowości znajdziemy maski przeciwgazowe, nazywane popularnie słoniami wraz z pochłaniaczami hopkalitowymi, kombinezony OP, w pełni wyposażone i kompletne apteczki, kaski, przyrządy rozpoznania chemicznego, rentgenoradiometry jak również polowe łącznice telefoniczne z zabawnie dziś brzmiącym napisem „NIEPRZYJACIEL PODSŁUCHUJE”. Dodatkowo magazyn miał za zadanie utrzymać obiekt w tzw. ruchu, zatem znaleźć się tam musiały zapasowe egzemplarze osprzętu wykorzystywanego w obrębie centrum dowodzenia czyli telefony, radioodbiorniki, okablowanie i wszystko czego ewentualna awaria, wykluczyłaby sprawne funkcjonowanie jednostki.

Jak wcześniej zostało wspomniane obiekt wykorzystywany był w celach szkoleniowych, nie mogło zatem w nim zabraknąć materiałów szkoleniowych, które bardzo obrazowo i w prosty sposób przedstawiały zasady postępowania w przypadku zagrożenia. Podstawowym materiałem szkoleniowym były tablice i plansze z tematycznie podzielonymi informacjami i ilustracjami. Z tablic szkoleniowych można było się dowiedzieć min. że częściowe zabiegi sanitarne należy przeprowadzać natychmiast po wyjściu z terenu skażonego i polegać one powinny na usunięciu pyłu promieniotwórczego z nieosłoniętych części ciała a więc twarzy, rąk szyi i włosów. Natomiast całkowite zabiegi sanitarne to te, które polegają na usunięciu substancji promieniotwórczych i trujących z całej powierzchni ciała oraz błon śluzowych oczu, nosa i ust. Zabiegi tego typu przeprowadza się w specjalnych kąpieliskach odkażających czyli łaźniach. Wśród materiałów szkoleniowych znalazły się również plansze opisujące skutki działania wojny psychochemicznej oraz sposoby udzielenia pierwszej pomocy w takich przypadkach. Zgodnie z instruktażem, główny aktywny środek ataku stanowić miał dwuacetyloamid kwasu d-lizergowego czyli LSD, wywołujące pierwsze oznaki niepokoju po 30 minutach, następnie niepokój motorycznych i podniecenie występujący w przedziale od 2 do 6 godzin. W kolejnych godzinach należało się spodziewać zaburzeń orientacji i otępienia oraz urojeń i omam, w stosunku do których w materiałach szkoleniowych uwzględniono odpowiednie środki pomocy takie jak „izolacja oszalałych” oraz „samowyleczenie następujące po 14-16 godzinach”. (…)”
– Anna Straszyńska
Więcej w styczniowym numerze magazynu Odkrywca.

Fot. Anna Straszyńska