Nie każdego o wiek można zapytać

W niewielkiej miejscowości, wśród drzew kryje się dwór z wielkimi ambicjami zamkowymi. Otóż w XIX wiecznych murach neogotyckiej budowli, ukryty jest rodowód dużo starszej historii.

W XVIII wieku pobliskie ziemie należały do Wincentego Zawiszy, szambelana Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wraz z upływem czasu przechodziły kolejno w ręce syna a następnie wnuka. Po powstaniu listopadowym zostały skonfiskowane przez władze carskie, jednak z pomocą przyszedł brat ostatniego spadkobiercy, który wykupił majątek i wzniósł neogotycki pałacyk z ośmioboczną wieżą, dzięki czemu obiekt zyskał miano „zameczku”.

U schyłku XIX wieku majątek znowu zmienił właściciela, co poskutkowało pięknym parkiem w stylu angielskim. W pierwszej połowie XX wieku kolejni właściciele wzbogacają historię tego miejsca, na terenie majątku organizowana jest hodowla koni angloarabskich. Działalność hodowlana realizowana jest również w czasach PRL ale już tylko w części majątku, który został rozparcelowany pomiędzy Państwową Stadninę Koni i PGR. 

Co jednak skrywają mury „zameczku”? W 1985 roku badania archeologiczne wykazały, że „zameczek” w skrywa pozostałości wieży o gotyckim układzie cegieł. Prawdopodobnie w połowie XV wieku istniał w tym miejscu zamek warny, który w XVI wieku zmienił swój warowny charakter na dwór obronny.

Fot. Anna Straszyńska i Włodzimierz Datkowski