Klątwa kapelana

Pałac wzniesiony został w latach 1854-1860 w neorenesansowej odsłonie, zgodnie z projektem Henryka Marconiego. Otaczał go park o powierzchni blisko 10 hektarów. 

Wewnątrz pałacu można było wędrować pomiędzy 30 pomieszczeniami. Znajdowały się tam trzy salony, sala balowa, sala bilardowa no i oczywiście biblioteka, kaplica i pokoje gościnne. Pośród salonowych gości można było spotkać min. Ignacego Mościckiego, Mariana Ryxa czy Stefana Żeromskiego. 

Właściciele majątku utrzymywali dość bliskie kontakty z przedstawicielami Kościoła, jednak pałacowa kaplica nie była mocno eksploatowana. Jeden z kapelanów miał nawet rzucić klątwę na wszystkich, którzy na to święte miejsce chcieliby podnieść rękę. Jak się okazuje klątwa miała działać dość długo, bo przez wiele lat kaplica stała w dobrym stanie, niestety w czasach najnowszych nawet dach został ukradziony… bo z miedzi.

II Wojna Światowa okazała się łaskawa dla pałacu, jednak tradycyjnie powstające w majątkach PGRy nie oszczędziły jednej z najlepiej urządzonych i wyposażonych przed laty rezydencji regionu. 

Gdzieniegdzie słychać czasami wieści o odbudowie i spadkobiercach, jednak nic nie zapowiada przełomu.

Kamienne lwy nadal pilnują pamięci o tym miejscu, przypominając wyniosłość majątku i ich właścicieli. Oby tylko one nie postanowiły odejść

Tekst: Anna Straszyńska

Zdjęcia: Włodzimierz Datkowski i Anna Straszyńska