Tu przy kominku pisałem maturę

Z pałacem jestem związany od 1968 r., chodziłem tu wtedy do szkoły, piękny był, chociaż i tak były widoczne straty po okupacji. Teraz to namiastka jego blasku, ale jeszcze powstanie z gruzów… 

Pałac został wzniesiony w drugiej połowie XIX wieku,  dla książąt Druckich – Lubeckich. Trwał nie zmieniony aż do czasów okupacji niemieckiej, wtedy to Niemcy wywieźli z niego wiele cennych przedmiotów – majątku Druckich-Lubeckich, na tym jednak nie poprzestali. W sierpniu 1944 roku, eksmitowali z pałacu prawowitych właścicieli lokując w murach majątku ok 300 osobowy batalion.
Rok później, pałac nadal był zamieszkiwany przez wojaków, teraz jednak ze wschodu. Sowieccy żołnierze, nie uszanowali pozostałości dawnego blasku obiektu. W ramach rozrywki, za cel obrali sobie pozostałości majątku. Lustra, rzeźby i inne dzieła dorobku Druckich-Lubeckich stały się tarczami strzelniczymi, wszystko zostało zniszczone. Następnie obiekt przejęło państwo, pojawiły się plany stworzenia w pałacu muzeum regionalnego, finalnie jednak znalazł się tam posterunek Milicji Obywatelskiej, a następnie dwuletnia szkoła żeńska, później Szkoła Praktyków i Specjalistów, a jeszcze później Państwowe Liceum Rolnicze.

Tu! Pamiętam dokładnie! Siedziałem przy kominku jak pisałem maturę. Cała sala zastawiona rzędem ławek, a komisja na wprost!

W połowie lat osiemdziesiątych pałac Lubeckich opustoszał. W roku 2014 powrócił do spadkobierców, jest jeszcze dla niego nadzieja…

Fot. Anna Straszyńska i Włodzimierz Datkowski