Uszkodzony zabytek.

Jeszcze 5-6 lat temu, był piękny! Tynki w środku i na zewnątrz, zdobienia, wystrój, wyglądały zjawiskowo! Teraz, kiedy nowy właściciel kilka lat temu zaczął prace „remontowe”, wygląda jak postępująca ruina. Żal go.

W XVI wieku w tym miejscu można było podziwiać dwór rodu von Redern i von Seidlitz, który w raz z upływem czasu przechodził wielokrotnie z rąk do rąk, jako spadek czy wiano. W roku 1891 rozpoczęła się jego dosyć poważna przebudowa, zachowano co prawda renesansowy portal z kartuszami herbowymi, jednak już na pierwszy rzut oka wyglądał inaczej. W roku 1930 w pałacu wybucha pożar, szybko opanowany, pozwala na przeprowadzenie remontu jeszcze w tym samym roku. W wyniku tych prac, pałac traci strzelistą wieżyczkę. Drugą wojnę światową przechodzi bez szwanku, następnie staje się własnością Uniwersytetu Łódzkiego i Państwowej Akademii Nauk, a kolejno w latach 70. zasila nieruchomości PGR. To właśnie w latach 70 i 80 przechodzi kolejne remonty, w wyniku których jego dostojny wystrój ubożeje, natomiast w sierpniu 1980 majątek staje się zabytkiem chronionym prawem. Po 1989 r. pałac przejmuje komornik.

Ostatni jego nabywca w 2012 roku daje nadzieję na „lepsze jutro”. W porozumieniu z konserwatorem zabytków rozpoczyna renowację pałacu, która niestety mimo upływu czasu, nie dochodzi do skutku. W związku z brakiem realizacji zaleceń konserwatorskich, w marcu 2016 r. sprawa trafia na prokuraturę, gdzie właściciel otrzymuje zarzuty uszkodzenia/zniszczenia zabytku.

Fot. Anna Straszyńska i Włodzimierz Datkowski