Warszawski Wilanów

W XVIII wieku dwóch braci, właścicieli Krzeczyna i Sątoka, zakupiło kolejne ziemie. Swoją gospodarnością doprowadzili do rozkwitu nowo nabytej miejscowości, w której w tamtym było już 10 zagrodników, 22 młocarzy, 9 chałupników, 9 komorników, bartnik, 2 owczarzy oraz 2 leśników.
Sukces inwestycji zrodził pomysł wybudowania najwspanialszego w regionie pałacu. Wzorcem pałaców francuskich, planowali zapierającą dech w piersiach, demonstrację dobrego smaku i bogactwa. Niestety nie dane im było obejrzeć swoje dzieło, zmarli przed zakończeniem budowy, którą kończyła ich siostrzenica, wzbogacając projekt ogrodu o zbiory drzew i krzewów przywiezionych ze sobą z Wrocławia (budowa pałacu przypada na lata 1725-1730). Finalnie pałac zdobiły dzieła najznamienitszych rzeźbiarzy i artystów, które jeszcze 1949 roku można było oglądać w zaciszu majątku.

Pałac jednak dzieląc los innych opuszczonych w wyniku działań wojennych obiektów, niszczał i był systematycznie rozgrabiany.  Kontrola konserwatorska w 1949 roku wskazała: „w obszernym, zaniedbanym dziś parku pałacowym, otoczonym ogrodzeniem z kilkoma bramami, dekorowanym gdzieniegdzie kamiennymi kwiatonami barokowymi ustawione są 23 posągi kamienne i 14 dekoracyjnych wazonów”. Rok później podjęto decyzję o przeprowadzce kamiennych pamiątek. 22 posągi trafiły do ogrodu pałacu w Wilanowie natomiast 7 waz na jedno z warszawskich osiedli, gdzie można je oglądać do dziś. Sam pałac natomiast próbowano wielokrotnie reanimować, zabezpieczać i planować jego ponowny rozkwit, niestety bezskutecznie. Dziś wchodząc do sali balowej, zamykając oczy można sobie jedynie wyobrazić blask płynący z czterech kominków….

Fot. Anna Straszyńska i Włodzimierz Datkowski


Info: olesnica.nienaltowski.net