„Zakład karny” czy „obóz pracy” – Wilków

Mapa komunistycznych placówek zrealizowana w ramach projektu badawczego IPN wskazuje, że był to obóz pracy. Inne źródła nazywają obiekt „zakładem karnym”, natomiast mieszkańcy okolic mówią krótko: „więzienie!”.

„To było więzienie! Więźniowie pracowali niewolniczo w kopalni miedzi „Luna”, tu za lasem. Szli przez ten las codziennie, a drogę wytyczały zasieki”

W Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej znajduje się „Księga archiwalna akt osobowych więźniów Ośrodka Pracy Więźniów w Wilkowie za lata 1951-1956” licząca  220 stron, natomiast w archiwum Zakładu Karnego nr 1 we Wrocławiu odnaleźć można dokumenty: „1) akta osobowe osadzonych zwolnionych w latach 1968-1979, 2) skorowidze archiwalne osób zwolnionych w latach 1951-1979, 3) skorowidze osadzonych przebywających w latach 1957-1979”. To daje pewien obraz tego, jak długo zakład funkcjonował. Mapy geodezyjne podpowiadają jakie było przeznaczenie obiektu: „zakład karny”.

„W Złotym Domku mieszkało Państwo Dyk. Rodzina klawiszy. Cały „domek” był kwaterunkiem klawiszy. Dykowa prowadziła melinę, zmęczeni funkcjonariusze po służbie, szli prosto do niej po „lekarstwo”. A domek stoi do dziś, o tu za zakrętem po prawej.” 

Budynek administracyjny więzienia stoi do dziś. Znajdują się w nim mieszkania komunalne, jednak nie są to rodziny dawnych pracowników resortu. Pawilony więzienne są częściowo zburzone, pozostawione na pastwę losu i natury gruzowiska pokazują zasięg więzienia. Ostały się dwie narożne wieże strażnicze, jedna częściowo zburzona, do drugiej dostęp jest utrudniony ponieważ znajduje się na ogrodzonym terenie, pilnowanym przez bardzo agresywne psy. 

„Ciężkie to było więzienie i warunki mieli tam słabe. Podobno jak który zginął w kopalni to nawet go nie zabierali by pochować.”

Tekst i zdjęcia: Anna Straszyńska