Historia na cenzurowanym

Wokół legend w sposób zupełnie naturalny narastają kolejne legendy. Jest to często wynik zniekształconych przekazów ustnych, potrzeby ideałów, lubowania się w cudzych niepowodzeniach. Czasami jednak kolejna wersja tej samej historii jest jednak wynikiem światopoglądu, polityki i subiektywnego spojrzenia.

Uporczywa, długotrwała i skrupulatna kwerenda badawcza w kontenerze na śmieci daje czasami zaskakujące efekty. Udało się bowiem trafić egzemplarz cenzorski „Dywizjon 303” Arkadego Fiedlera. Jego poprzedni właściciel uznał iż książka ta niegodna jest zachowania, być może do tego wniosku doszedł sam cenzor, a może jego spadkobierca. W tym przypadku cenzor pastwił się na pierwszym wydaniu z 1946 roku dokonując licznych zmian i ulepszeń pierwowzoru. Wszystkie określenia „Niemiec” zostały zamienione na hitlerowiec bądź faszysta, czasami tyran. Wykreślono też z treści patriotyczne uniesienia oraz wnioski dotyczące dalszego losu Polski. W sumie cenzura dokonała kilkuset zmian  w treści książki, czy na lepsze? – pozostawmy to jednak bez oceny. Ciekawy jest aspekt usunięcia określeń ” Niemiec ” i zastępowanie ich określeniem hitlerowiec. Czyżby oznaczało to, że sami przyłożyliśmy rękę do utrwalania stereotypu, że to nie Niemcy rozpętali II wojnę tylko hitlerowcy i faszyści? Można by postawić odwieczne pytanie „co autor miał namyśli?”, próżno czekać jednak odpowiedzi. We wspomnianym egzemplarzu niemal każda strona została skrupulatnie pokreślona, w dużej mierze skreślenia stanowią poprawki gramatyczne, pozostałe jednak zdają się być dosyć subiektywne, może nawet polityczne.

Inną znaną ofiarą cenzury jest „Śmierć Miasta” Władysława Szpilmana, opublikowana w 1946 roku, opracowana przez Jerzego Waldorffa. Ocenzurowana i wydana w stosunkowo niewielkim nakładzie, ponieważ nie wpisywała się w powszechnie obowiązujący kanon, wtedy historii najnowszej. Cenzura w tym przypadku również pastwiła się nad Niemcami, ten który we wspomnieniach Szpilmana miał mu pomagać w trudnej sytuacji, po cenzurze stał się Austriakiem… Aktualnie dzieło Szpilmana znamy pod tytułem „Pianista. Warszawskie wspomnienia 1939-1945”, które po wielu latach zostało ponownie zmienione i  częściowo uzupełnione.

Cenzura w PRL trwała aż do 1990 roku.

Tekst i zdjęcia: Jarosław Jakubowski