Historia spod podłogi ?

Chwila wytchnienia, Kolekcjonerzy Czasu też potrzebują oddechu. Spokój przerywa dzwoniący nerwowo telefon. Znaleźliśmy zamurowaną na strychu radiostację! Koniec odpoczynku, to sygnał do działania. Padają pytania, jaką i gdzie? Odpowiedź na pierwsze zdaje się być oczywista: Na Pradze! Jedną ręką trzymam telefon, drugą już pakuję aparat i dyktafon, to może okazać się coś interesującego. Cudo miało być ukryte w jednej z praskich kamienic, w której w okresie okupacji miała funkcjonować konspiracja. Burza myśli i setki złudzeń. Tak! – zabieramy się za to. Laptop już się grzeje, a Google podpowiadają kolejne prawdopodobne rozwiązania. Potrzeba konsultacji jest jednak silniejsza. Wujek Jacek! – to najlepszy kierunek. Dziecko, muszę to najpierw zobaczyć, spokojnie! Czekamy, Rafał ma przywieźć „skarb” za kilka godzin. Jesteśmy gotowi i uzbrojeni po zęby. Dzwonek do drzwi, Rafał wchodzi z torbą…

Koniec złudzeń, radiostacji nie ma. W torbie znajduje się wszystko, rodem z Ikea, czyli zestaw „zrób to sam” jednak z radiostacją nie ma to nic wspólnego. Elementy starego radia, słuchawki i cała masa innych części, które w zasadzie nie mają większej wartości. Szkoda. Tylko czemu to miało być zamurowane? – też nie było. Leżało na strychu pomiędzy legarami, ktoś kto sprzątał ów pomieszczenie przed położeniem nowej podłogi, zrobił to zwyczajnie niechlujnie i zakrył deskami śmieci tam zalegające…

Jest to jednak opowieść o tym, że historia pomimo upływu lat, nadal nie jest jeszcze do końca odkryta. Czemu tak nerwowo zareagowaliśmy na wieść o radiostacji? Dwa lata temu, taki skarb został znaleziony na Strzeleckiej 8. Radiostacja zamurowana pod wanną, padła łupem złomiarzy, którzy wypuścili ją dalej na rynek za przysłowiową „flaszkę”. Żałuję, że wtedy nie zdążyliśmy zareagować…