Kawęczyńska 12 – w poszukiwaniu śladów Trybunału Wojennego

Fala komunizmu wkraczająca do Warszawy w latach ’40 na dłużej zagościła i zalała Pragę we wrześniu 1944 r. Trwające na lewym brzegu Wisły powstanie odwracało uwagę od tego, że na prawym brzegu szykuje się kolejna masakra. To właśnie na Pradze zaczął się komunizm dla Warszawy. Kawęczyńska 12 to jeden z adresów, który do dziś skrywa tajemnice tamtego okresu.

„W latach dwudziestych przy Kawęczyńskiej 12/14 bracia Datyner wybudowali fabrykę, która po przebudowie i nadbudowie w 1933 r. stała się szkołą – tzw. gimnazjum Roesnerowej, lub potocznie „szkołą tramwajarzy”. W 1938 roku w budynku została założona filia Gimnazjum i Liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie. W wyniku zajęcia budynku przy ulicy Kawęczyńskiej 12 przez wojsko Armii Czerwonej we wrześniu 1944 roku liceum zostało przeniesione do budynku przy ulicy Ząbkowskiej 43. Dzięki staraniom dyrekcji liceum w styczniu 1945 roku szkoła wraca do budynku przy ulicy Kawęczyńskiej 12. Od 10 IX 1945 roku szkoła nosi nazwę Państwowe Praskie Gimnazjum i Liceum Żeńskie. Wzrastająca liczba uczniów (ponad 400 dziewcząt) zmusiła do zmiany budynku. We wrześniu 1958 roku szkołę przeniesiono do nowopobudowanego budynku Liceum im. Chrobrego przy ulicy Objazdowej 3.(…) 

wspólnym wysiłkiem uczniów i nauczycieli uruchomiano w dniu 1 października Szkołę Podstawo dla Dorosłych nr 16 która w dniu 1 września 2000 roku została przekształcana w Gimnazjum dla Dorosłych.

W tym samym roku z uwagi na zagrożenie budowlane i zły stan dachu wyłączone z użytkowania zostało ostatnie piętro budynku.

Od 13 czerwca 2006 roku Gimnazjum nr 69 nosi im. płk. Z. Rylskiego „Hańczy” a dwa lata później szkoła otrzymała sztandar.

31 sierpnia 2015 roku uchwałą nr LIII/166/2014 podjętą przez Radę Warszawy placówka oświatowa została zlikwidowana.

” – Twoja-Praga.pl

W zimie 1944/1945 r. dowództwo Armii Czerwonej zajęło budynek na siedzibę komendy oraz Trybunał Wojenny, mieściła się tu również Prokuratura Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Oznacza to, że w tym miejscu ferowane były wyroki, prowadzone przesłuchania, które w wykonaniu sowieckich aparatów represji były wyjątkowo brutalne.

„Na teren tramwajówki wjeżdżały samochody wojskowe, gdy brama zamykała się, słychać było: „wychedzić! bystro!”, pewnie kogoś tam przywozili.” 

 

 – wspomnienia Mirosława G. [z arch. Stowarzyszenia Kolekcjonerzy Czasu]

W piwnicach do dnia dzisiejszego napotkać można na wizjery w drzwiach. Ze względu na niedostępność wszystkich pomieszczeń, inskrypcji na ścianach nie znaleziono. Budynek znajduje się w roszczeniach, pozostaje jednak w dyspozycji ZGN.

Tekst i zdjęcia: Anna Straszyńska