Stolarska 9

Ksawery Konopacki, który parcelował Nową Pragę miał „sąsiada” ­ Markowicza, również właściciela sporego areału, który na swych terenach przeprowadził kilka ulic. Całkowicie jego osobę pomija Michał Pilich w książeczce „Ulice Nowej Pragi”. Po zajęciu w roku 1875 części Nowej Pragi przez Zarząd Wojskowy Okręgu Warszawskiego zlikwidowano dawną ulicę Grodzką, wytyczając jej przedłużenie (obecna ulica Letnia) do nowej wówczas ulicy Górnej (obecnie Szwedzkiej). Grodzka otrzymała po stronie północnej dwie przecznice: Sokolą ­ potem zwaną Żerańską i Lęborską, oraz dzisiejszą Stolarską ­ wówczas zwaną od nazwiska właściciela ulicą Markowicza.

Przy Stolarskiej większość placów długo nie posiadała zabudowy ­ początkowo w taryfach posesje te opisywano jako „plac pusty”, i ten stan trwał nieraz latami. Place wyjątkowo często zmieniały właścicieli; dowodzi to faktu, że były traktowane jako lokata kapitału. Jednak z interesującą nas posesją przy Stolarskiej 9/ nr. hip. 20 a było inaczej ­ pierwszym odnotowanym w roku 1897 właścicielem był Franciszek Żukowski, który niemal natychmiast sprzedał ją (zapewne z zyskiem) Leonowi Witkowskiemu.
Witkowski władał posesją aż do drugiej połowy lat dwudziestych; wówczas sprzedał ją Romualdowi Mierzejewskiemu, który w roku 1928 wybudował istniejącą do dziś kamienicę. W jedynym użytkowym lokalu w parterze kamienicy mieściła się malutka Fabryka Wód Mineralnych i Owocowych, należąca do brata właściciela posesji ­ Stefana Mierzejewskiego. Była to niejako profesja rodzinna; trzeci z braci ­ Władysław Mierzejewski od początku lat trzydziestych aż do wybuchu wojny prowadził identyczną wytwórnię o podobnym profilu przy Bednarskiej 22.
Trzypiętrowa kamienica otrzymała sześcioosiową fasadę z balkonami na pierwszej i ostatniej osi. Kondygnacje przyziemia ozdobiło boniowanie płytowe, pierwszego pietra ­ pasowe.
Tylna fasada, również sześcioosiowa, poza gzymsem pozbawiona jest jakichkolwiek detali;
urozmaicają ją jedynie okna klatki schodowej, umiejscowione na trzeciej osi i znajdujące się pod nimi wejście do budynku. Na klatce schodowej zachowały się drewniane schody oraz pojedyncze egzemplarze oryginalnych drzwi do lokali.
Ciekawostką jest umiejscowiony na pierwszej osi bardzo wąski przejazd bramny, zaprojektowany z myślą o wozach konnych. Zapewne przyjeżdżały one po wody owocowe Mierzejewskiego, co podpowiada dodatkowe wyjście z lokalu frontowego wiodące wprost do bramy. Nad przejazdem bramnym umieszczono datę ukończenia budowy ­ 1928 ­ zapisaną nieco nieporadnym krojem cyfr. Zwyczaj umieszczania dat na budynkach dziś już jest bardzo rzadki; niemniej ­ zawsze takie odkrycie jest miłe dla oka. Spośród przedwojennych mieszkańców kamienicy udało mi się ustalić tylko Jana Fortunę i Kazimierza Popkowskiego ­ właścicieli dorożek, wzmiankowanych w roku 1930. Za to spis z roku 1939 wymienia działającą na posesji „wytwórnię patentowanych środków bezpieczeństwa dla ruchu motorowego i uniwersalnych osłon dla celów OPL i gaz”, należącą do Jana Drożdża.
Budynek przetrwał wojnę bez szwanku; obecnie jego stan techniczny jest zły. Na północnej ścianie szczytowej pojawiło się pęknięcie, cześć lokali jest pusta. Witrynę lokalu usługowego zamurowano, pozostawiając jedynie małe kwadratowe okno.